Wyłudzanie danych osobowych w przedszkolach

Wersja do wydruku

Wyłudzanie danych osobowych w przedszkolach
Według Wojciecha Wiewiórowskiego (GIODO), zjawiskiem powszechnym w skali kraju stało się wymuszanie na rodzicach przedkładania w przedszkolach dokumentów zawierających "wrażliwe" dane osobowe. Działanie polegające na zbieraniu danych pochodzących z PIT, RMUA czy orzeczeń sądowych jest sprzeczne z prawem.

Rozszerzanie listy kryteriów pociąga za sobą nadmierną ingerencję w prywatność rodziny dziecka, nakłada na rodziców dodatkowe obowiązki informacyjne oraz konieczność przekazania przedszkolom lub urzędnikom gminnym kopii dokumentów, które – w odczuciu rodziców - zawierają dane niepotrzebne gminom w procesie rekrutacji – mówił dr Wojciech Rafał Wiewiórowski na konferencji prasowej 25 sierpnia 2010 r. w Warszawie.

Cała sprawa rozpoczęła się po skargach kierowanych do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych. Zdarzało się, że gminy i kierownicy placówek żądają okazania oprócz PIT’ów zaświadczeń ZUS RMUA, kopii zaświadczeń zawierających dane medyczne dziecka i rodziców, a nawet orzeczeń wydanych w postępowaniu sądowym i administracyjnym. Miało to służyć ustaleniu meldunku dziecka, potwierdzić zatrudnienie oraz opłacenie podatku dochodowego.

GIODO zaznaczył, że działania gmin nie są spowodowane złą wolą czy chęcią zaszkodzenia komukolwiek, lecz wynikają z konieczności racjonalnego przydzielania miejsc w publicznych przedszkolach. Nie zmienia to jednak faktu, że działania te są "rażąco niezgodne z obowiązującym
w Polsce prawem"
.

Sławomir Głaz


Subskrybuj wszystkie informacje za pomocą kanału RSS