Kika miesięcy temu założyłem konto w serwisie, który dostępny jest tylko na naproszenie innego użytkownika. Mowa o serwisie wyprzedażowym bao.pl.
Serwis gromadzi dane użytkowników nie tylko w postaci imienia i nazwiska oraz adresu e-mail, ale także dane dotyczące zameldowania, w celu dostarczenia zamówionych towarów.
Kilka kolejnych ofert wysłanych przez ten serwis nie spotkało się z moim zainteresowaniem. Mając to na uwadze, postanowiłem zrezygnować z korzystania z bao.pl, tym samym rezygnując z otrzymywania ofert drogą elektroniczną.
Po zalogowaniu się na stronie sklepu nadaremnie szukałem linku, który pozwoliłby mi zlikwidować konto. Regulamin tegoż serwisu nie przewiduje nawet takiej opcji oraz nie zawiera podstawowych informacji wymaganych prawem (pisałem o nich w artykule Prawne elementy regulaminu serwisu internetowego).
11 stycznia wysłałem maila (bo oczywiście numer telefonu nie jest podany) do bao.pl o następującej, bardzo krótkiej treści:
„Witam,
Na stronie internetowej brak jest możliwości likwidacji konta.
W związku z powyższym proszę o USUNIĘCIE mojego adresu mailowego z Waszej bazy oraz zaprzestanie wysyłki ofert reklamowych.”
Dzisiaj znów otrzymałem ofertę z bao.pl co poskutkowało kolejnym mailem:
„Witam,
Po raz drugi i ostatni ponawiam swoje żądanie usunięcia (pierwsze poniżej) moich danych z Waszego serwisu.
Jeśli zdarzy się, że od tego momentu raz jeszcze otrzymam z serwisu jakąkolwiek informację, czy ofertę reklamową, zmuszony będę podjąć odpowiednie kroki prawne.”
Na odpowiedź cierpliwie poczekam kilka dni, bez względu jednak na to, czy moje konto zostanie usunięte czy nie, sprawę tę (w wolnej chwili) zgłoszę do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.
AKTUALIZACJA - 01.02.2010
Dzisiaj otrzymałem odpowiedź na mojego maila od Pani podpisanej jako Specjalista ds. Obsługi Klienta:
"Witam,
zgodnie z Pana prośbą konto zostało usunięte."
Sławomir Głaz