Zagłębiając się w przepisy ustawy o zakładach opieki zdrowotnej z dnia 30 sierpnia 1991 roku, doszukać można się punktu, w którym wyraźnie czytamy, że Zakład Opieki Zdrowotnej (ZOZ) udostępnia dokumentację medyczną m.in. zakładom ubezpieczeń - na zasadach określonych w przepisach o działalności ubezpieczeniowej (art. 18 pkt 3.8 ustawy o zoz).
Z uwagi na roszczenia odszkodowawcze punkt taki jest faktycznie niezbędny w ustawie. Na jego podstawie zakłady ubezpieczeń otrzymują dokumentację medyczną (za którą pobierana jest opłata), która jest chociażby podstawą wypłaty odszkodowania.
Niewielu jednak zwraca uwagę na całość punktu ustawy, a mianowicie "(...)na zasadach określonych w przepisach o działalności ubezpieczeniowej", a zakłady ubezpieczeń nagminnie to wykorzystują.
Wnioski, które przesyłane są do ZOZ'ów wielokrotnie bywają "wybrakowane". W jednych brakuje oświadczenia pacjenta, że wyraża zgodę na udzielanie zakładowi ubezpieczeń informacji o swoim stanie zdrowia, lub chociaż zapewnienia ubezpieczalni o posiadaniu takiego upoważnienia, drugie zaś są nie do końca, w pośpiechu wypełnione (brak dokładnych danych, nie zgadzają się imiona, itp.).
Jeśli wniosek o udostępnienie danych osobowych ze zbioru danych zawiera wszystkie niezbędne informacje, to jednak nie zawsze może zostać rozpatrzony pozytywnie.
Należy zwrócić szczególną uwagę na to, kto jest pod takowym wnioskiem podpisany. Przeważnie są to Konsultanci, specjaliści biura obsługi klienta, referenci itp... A przecież im dokumentacji nie możemy wydawać! Niestety, często dzieje się inaczej.
Art. 22 pkt 2 ustawy o działalności ubezpieczeniowej, wyraźnie mówi, że "z żądaniem przekazania informacji (...) występuje lekarz upoważniony przez zakład ubezpieczeń".
Wnioski podpisane przez kogokolwiek innego, winny być bezwzględnie odrzucane, a wnioskodawca poinformowany o tym fakcie i ewentualnie wezwany do ponownego złożenia wniosku.
Sławomir Głaz