CBA pozyska wrażliwe dane bez zgody sądu

Wersja do wydruku

Na temat zmian przepisów ustawy o Centralnym Biurze Antykorupcyjnym, które miałyby wejść w życie 1 lipca b.r. aż huczy w prasie i telewizji.

Najbardziej kontrowersyjne zmiany dotyczą nadania zbyt szerokich kompetencji tejże służbie.
CBA miałoby między innymi zbierać tzw. dane wrażliwe, którymi zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych są m.in. informacje dotyczące pochodzenia rasowego lub etnicznego, chorób, przekonań politycznych i religijnych, a informacje o nałogach czy preferencjach seksualnych obywateli.

Nowelizacja ta jest sprzeczna z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego (z czerwca 2009 roku), który stwierdził, że gromadzenie wrażliwych danych zbędnych do prowadzenia śledztwa jest sprzeczne z konstytucją. To zamach na wolność obywatelską – powiedział w Gazecie Prawnej prof. Piotr Kruszyński, ekspert od prawa karnego oraz konsultant sejmowy. Dodał, że jeśli taki projekt ustawy dotrze do Sejmu to wystawi mu negatywną opinię.

Nowela przewiduje powołanie pełnomocnika odpowiedzialnego za kontrolę legalności przetwarzania gromadzonych przez CBA danych. Będzie to jednak komórka wewnętrzna, co może prowadzić do braku obiektywizmu i wykorzystania zebranych danych w celach nie związanych z działalnością Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Kontrola sądu jako niezależnego organu gwarantowałaby lepszą ochronę danych wrażliwych – mówi Anna Wojciechowska-Nowak z Fundacji im. Stefana Batorego.

Zastanawiające jest w jakim celu komórce, której do zadań kompetencyjnych należy ściganie przestępstw mających charakter korupcyjny, potrzebne są dane wrażliwe. Co na to Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych, który dotychczas nie zabrał głosu w dyskusji?

Sławomir Głaz


Subskrybuj wszystkie informacje za pomocą kanału RSS