Pisanie haseł na karteczkach przyklejanych do monitora komputera, albo krytych pod klawiaturą jest wielu znane czy to ze słyszenia, czy z doświadczenia. Szczególnie sytuacja ta ma miejsce w urzędach, czy większych firmach prywatnych.
Sprawa w firmie jest o tyle prosta, że możemy (choćby spróbować) zmusić użytkownika do zapamiętania kilku haseł, które niezbędne są mu do uzyskania dostępu do firmowych zasobów.
Nieco inaczej sprawa ma się, gdy chodzi o hasła dostępowe, których używamy zupełnie prywatnie, logując się z „domowego” komputera na nasze konto pocztowe, bankowe albo na forum dyskusyjne, lub inne serwisy z których korzystamy.