Czasami nieuwaga poważnych mogłoby się wydawać firm, może przyprawić o zawrót głowy. Nieuwagą i może nawet bezmyślnością można przecież nazwać nieudolne przekazanie informacji do banku o kliencie, który stara się o kredyt.
Nie tak dawno wyciągnąłem ze swojej skrzynki na listy przesyłkę rozmiarów formatu A4, którą oczywiście otwarłem. Ku mojemu zdziwieniu w środku znajdował się dokument nazwany „operatem szacunkowym”, którego oczywiście ja nie zamawiałem.